czwartek, 24 kwietnia 2014

Paryż :D 2

Siedzieliśmy sobie w jakiejś restauracji, akurat mieliśmy postój. Było tam wifi. Siedziałam obok Tomka i wpatrywałam się w ekran jego komórki, na którym było nasze zdjęcie jak się całowaliśmy pod wieżą Eiffla. Nie musiałam wyciągać telefonu, by wiedzieć, że mam steki sms-ów z gratulacjami od mojej przyjaciółki :D Nie mogłam w to uwierzyć, pod zdjęciem, które było wrzucone 2 godziny temu było ponad 100 like i drugie tyle komentarzy z gratulacjami. Tomek poszedł coś zamówić, podczas gdy ja czytałam komentarze. Zwróciłam uwagę na komentarz od Żakliny "on miał byś mój!", a pod nim pełno hejtów na nią. Miałam dobry humor więc wystukała (nie zważając, że jestem na koncie Tomka) "chyba cię do końca porąbało x.x". Przez chwilę chciałam to usunąć, ale po namyśle zostawiłam. Nagle mignęłam mi wiadomość od Alberta "i co stary? zaliczyłeś już ją?". Poczułam się jakby mnie wykorzystano i wyszłam. Znałam już mniej więcej okolice. Wyciągnęłam telefon. Miałam 30 minut do skończenia posiłku. Poszłam do parku. Usiadłam na ławce i nie zważając na ludzi zaczęłam ryczeć jak bóbr. Nie miałam żadnych chusteczek ani nic. W głowie miałam tylko jedną myśl "dlaczego? jak on mógł mi to zrobić? naprawdę zaczynałam go lubić"... Zaczęło padać, dzięki temu nikt nie widział moich łez. Podeszłam do fontanny, zdjęłam buty i zanurzyłam stopy w wodzie. Poczułam przyjemną błogość, dale płakałam, nic nie widziałam. Łzy zamazały cały widok. Po chwili przeniosłam się pod drzewo, bo zbyt padało. Usiadłam na trawie i zadałam sobie pytanie "co ja robię? szkoda łez na takiego kogoś jak on". Po chwili brakło mi łez i przestało padać, byłam strasznie przemoczona. Poczułam, że ktoś dotyka mojego ramienia i zobaczyłam najsłodszą wiewiórkę jaką w życiu widziałam :3 Po chwili podbiegł do mnie Tomek.
-Co się stało?- zapytał, gdy zobaczył moje czerwone oczy.
-Widziałam, co Albert do ciebie napisał-
-A to... To nie tak jak myślisz. On nie może pojąć, że nie jestem jak on i nie śpię z każdą laską na jaką mam ochotę-
-Skąd mam wiedzieć, że nie kłamiesz?-
Pokazał mi wiadomości na fb jak Albert próbował go namówić, b dał sobie ze mną spokój, on na to, że mu na mnie zależy i nie chce mnie tylko przelecieć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz